Od początku spotkania gorzowianie nadawali ton sparingowej rywalizacji, a co ważne, w ekipie Piotra Śwista nie było kogoś, kto wyróżniałby się jakoś szczególnie, bo punktowali wszyscy zawodnicy, a szanse dostawał każdy z szerokiego składu.
W zespole nadal brakuje juniora Huberta Jabłońskiego, ale startujący w jego miejsce Oskar Chatłas też radził sobie nieźle. W pokonanym polu pozostawił w biegu 11 samego Macieja Janowskiego. Poza tym w zespole stali niepokonani byli Oskar Fajfer, który w dwóch startach wygrał, a później po upadku nie pojawił się na torze i Martin Vaculik w trzech startach. Najlepiej dla stali zapunktował jednak junior Oskar Paluch jego dorobek to 13 punktów.
Nowe silniki testował natomiast Andrzej Lebiediew, a że miał trzy, to miał co sprawdzać.
Sparing ze Spartą do testowania silników wykorzystał też Anders Thomsen i dobrze, że zrobił to przed startem ligi, bo jedna z jego jednostek rozsypała się w trakcie wyścigu.
Drugi lubuski ekstraligowiec też w środę odjechał sparing. Tym razem z beniaminkiem ligi Rowem Rybnik. Na torze rywala Falubaz Zielona Góra przegrał 36 do 54, ale w zespole z winnego grodu zabrakło Rasmusa Jensena i Leona Madsena.