Obrońcy zwierząt z gorzowskiej fundacji Anaconda chcą surowej kary dla Roberta B. i Doroty B. z Bogdańca, ponieważ mieli oni okrutnie traktować swoją trzyletnią suczkę Goję. Pies był wychudzony i miał metalowy łańcuch wrośnięty w szyję. Przed sądem oskarżony tłumaczył jednak, że jest niewinny - bo nie jest właścicielem psa.